W wakacje po moim pierwszym roku studiów pewnej nocy przyśnił mi się sen, który spowodował u mnie napad lękowy. Początkowo pomyślałam, że to tylko gorsza noc. Niestety nie mogłam spać do rana, a po wstaniu z łóżka lęk zaczął się nasilać. Miałam nadzieję, że to coś przejściowego, ale z każdym kolejnym dniem było coraz gorzej. Bałam się zasnąć, że znowu przyśni mi się okropny sen, bałam się, że tracę kontrolę nad własnymi myślami, uczuciami, życiem. Straciłam apetyt, zainteresowanie czymkolwiek, nie wstawałam z łóżka, nie miałam na nic siły, żyłam w ciągłym napięciu. Po dwóch tygodniach zdecydowałam się pójść do lekarza. Opowiedziałam o swoich dolegliwościach, natomiast lekarz pierwszego kontaktu zdenerwowała się na mnie i wystawiła mi skierowanie do psychiatry. Jej zachowanie sprawiło, że poczułam się jak osoba, która wyolbrzymia problem, dlatego nie zgłosiłam się po pomoc do psychiatry. Zaczełam szukać wyjaśnień w somatycznych, robiłam mnóstwo badań, bo chciałam, żeby to była jakaś konkretna choroba. Pamiętam jak rozpłakałam się, bo moje wyniki badań krwi okazały się idealne. Niestety nie zdecydowałam się zgłosić po pomoc. Lęk po kilku tygodniach ustał, ale zastąpiła go depresja. Byłam wtedy osobą bardzo obowiązkową, więc z tą depresją wykonywałam wszystkie zadania. Wróciłam na studia i przechodziłam to, jednak czułam, że cały czas noszę na plecach wielki, bardzo ciężki bagaż. Bywały lepsze i gorsze dni. Niestety po około dwóch latach, kiedy nagromadziło się wiele stresujących sytuacji w moim życiu nasiliły się, a może wróciły, objawy mojej depresji. Po wcześniejszych doświadczeniach i wielkim strachu, że wrócę do stanu sprzed dwóch lat stwierdziłam, że muszę sięgnąć po pomoc. 

Zaczęłam szukać gabinetu terapeutycznego. Najpierw szukałam w internecie, a następnie zdecydowałam się zadzwonić do pierwszego gabinetu. Z racji tego, że byłam jeszcze studentką przekonała mnie cena i lokalizacja. Okazało się, że terapeuci prowadzą terapię w nurcie psychodynamicznym, co po głębszym zastanowieniu również mnie przekonało. Moja pierwsza terapeutka okazała się tą odpowiednią, od razu poczułam do niej zaufanie, a po pewnym czasie nawiązałyśmy relację. Pracujemy wspólnie od 5,5 roku, dlatego też potrafię po tym czasie zobaczyć dynamikę tego rodzaju terapii. Po tych latach widzę diametralną różnicę. Potrafię zauważać, kiedy pojawiają się niekorzystne dla mnie myśli. Wiem, że emocje, które przeżywam wynikają z konkretnych sytuacji, dlatego też nie zatracam się w nich, tylko pozwalam przeminąć. Z osoby bardzo zamkniętej stałam się duszą towarzystwa. Po prostu zaczęłam żyć. 

Przypuszczam, że gdybym nie zgłosiła się na psychoterapię, bardzo bym cierpiała. Bardzo możliwe, że wpadłabym w tę czarną otchłań jeszcze raz i nie wiem, jak bym z tego wyszła. 

Przypominam sobie takie myśli, które zaczęły pojawiać się w mojej głowie już jakiś czas po rozpoczęciu terapii. Żałowałam, że nie zgłosiłam się do specjalisty zaraz po moim kryzysie. Dziś nie obwiniam się, że nie zrobiłam tego od razu. Po prostu przyszedł na to odpowiedni czas. Jedynie czuję współczucie do siebie, z powodu tego, że tyle czasu musiałam się z tym zmagać sama.

Jeśli jesteś osobą, która przeżywa trudne chwile w swoim życiu. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia. Jeśli masz wątpliwości, czy Twój „problem” jest wystarczająco poważny, wiedz, że nie ma uniwersalnej miarki i każda sytuacja jest bardzo indywidualna. Nie wahaj się, nie zastanawiaj, wiedz, że są osoby, które mogą Ci pomóc. Terapia wymaga odwagi, będziesz przeżywać trudne chwile, ale wiem z własnego doświadczenia, że może to przynieść ulgę i zmienić jakość Twojego życia. 

Uważasz artykuł za ciekawy lub pomocny? Podziel się z innymi

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Newsletter

Zostaw nam swój adres e-mail jeśli chcesz otrzymywać kolejne artykuły bezpośrednio na swoją skrzynkę

Polecane artykuły

Rozwój osobisty

W zdrowym ciele zdrowy duch

Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że ruch to zdrowie fizyczne. Bieganie poprawia naszą kondycję, podnoszenie ciężarów wzmacnia mięśnie, basen i joga pozwalają się zrelaksować, są polecane przy problemach z kręgosłupem. Aktywność fizyczna pozwala ograniczyć wagę, rozwinąć mięśnie, przyspiesza metabolizm, dodaje energii. A co z naszą psychiką? Czy prawdą jest, że regularne wykonywanie ćwiczeń wpływa na różne struktury mózgowe redukując stres, lęk, poprawiając nastrój? Czy oddziaływując na ciało mogę zmniejszyć napięcie i poprawić swoje samopoczucie?

Rozwój osobisty

Samoutrudnianie – czyli dlaczego nic Ci się nie udaje?

U każdego z nas na różnych etapach życia mogą pojawić się krytyczne myśli wobec własnej osoby czy otaczającego nas świata. Każdemu zdarza się czasem spojrzeć na siebie nieprzychylnym okiem, nie obiektywnie ocenić sytuacje. Wiele z takich myśli
ma swoje korzenie w naszych doświadczeniach z dzieciństwa, szczególnie w relacjach z najbliższymi. Na szczęście w dorosłym życiu – niezależnie od tego czego doświadczyliśmy we wczesnych latach życia – sami dla siebie możemy stać się osobą, która zadba o swoje potrzeby, wypełni braki, ukoi, zaakceptuje i pokocha. Pierwszym krokiem na tej drodze może być przyjrzenie się swoim myślom.

O terapii

Skuteczność terapii online

Pomoc psychologiczna nabiera współcześnie szczególnego znaczenia. Proces terapeutyczny coraz częściej postrzegany jest jako inwestycja w samego siebie oraz w poprawę obecnych, czy też przyszłych relacji. Prowadzenie terapii wymaga stworzenia ze strony pomagającego odpowiednich warunków, które są niezbędne do tego, aby zapewnić klientowi poczucie bezpieczeństwa, intymności czy poufności. Jesteśmy przyzwyczajeni do praktykowania terapii, która odbywa się w standardowych warunkach – twarzą w twarz, w bezpiecznej przestrzeni oraz przewidywanych okolicznościach.

Zaburzenia

Kiedy nadużywanie staje się uzależnieniem?

Polska kultura przesiąknięta jest używkami, szczególnie alkoholem. Spotykamy go wszędzie – imieniny, wesela, imprezy firmowe. Napotykamy na reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej. Podziwiamy osoby, które potrafią dużo wypić, mają oni przecież takie ,,mocne głowy’’. Korzystanie z tej używki nie dziwi, więc trudno zauważyć moment, kiedy staje się ono uzależnienie.