
Zaburzenie osobowości borderline lub inaczej: osobowość chwiejna emocjonalnie od lat budzi wiele emocji i kontrowersji. Zdarza mi się słyszeć głosy utożsamiające te zaburzenia osobowości z „toksycznością” lub tendencją do manipulowania czy eksploatowania innych ludzi. Niestety wciąż można spotkać się także z bardzo krzywdzącym określeniem „border” na osoby, które zachowują się w sposób dla kogoś trudny, np. poprzez częste okazywanie złego humoru...
Tymczasem zaburzenie osobowości typu borderline to po pierwsze - jak sama nazwa wskazuje! - zaburzenie psychiczne, które nie jest wyborem osoby, której dotyka, i które wiąże się z bardzo dużym nasileniem cierpienia psychicznego. Fakt, że ktoś doświadcza zaburzenia osobowości typu borderline, jest również jedynie jedną z jego/jej bardzo licznych cech, a nie etykietą przekreślającą wszystko inne.
Jeśli więc znalazłeś(-aś) się na tej stronie, bo podejrzewasz borderline u siebie lub niedawno otrzymałeś(-aś) taką diagnozę, to pamiętaj – to Cię nie definiuje, a świadomość problemu jest pierwszym i ogromnym krokiem do poprawy funkcjonowania Twojego i Twoich bliskich.
Według klasyfikacji DSM-5, zaburzenie osobowości borderline to trwały wzorzec zachowań zdominowany niestabilnością w relacjach interpersonalnych, obrazie siebie oraz emocjach, a także znaczną impulsywnością. Osoby z osobowością borderline doświadczają skrajnych emocji i stanów – od euforii po rozpacz, od skrajnego pobudzenia po dojmującą pustkę - często w krótkim odstępie czasu.
Wg. oficjalnych klasyfikacji, cechy osobowości borderline to m.in.:
Często można spotkać się z określeniem „zaburzenia osobowości z pogranicza”, używanym jako synonim dla zaburzenia osobowości typu borderline. Można powiedzieć, że hasło „z pogranicza” dobrze oddaje objawy borderline.
Pacjenci z BPD z jednej strony zmagają się bowiem z dużym lękiem przed odrzuceniem, trudnościami w relacjach oraz tendencją do nadinterpretowania i nadmiarowego reagowania na różne wydarzenia. I to upodabnia te osoby do Pacjentów z zaburzeniami lękowymi (tak zwanymi nerwicowymi).
Z drugiej strony jednak osoby z zaburzeniem osobowości typu borderline w chwili skrajnego stresu mogą w pewien sposób „odrywać się” od rzeczywistości, przejawiać bardziej poważne objawy rozpadu osobowości - i reagować zaburzeniami psychotycznymi, często wymagającymi hospitalizacji. To dlatego borderline bywa określane jako pograniczne zaburzenie osobowości – graniczne między nerwicą i psychozą.
Zaburzenie osobowości borderline często prowadzi do zachowań autodestrukcyjnych, nie tylko w sensie fizycznym (samookaleczeń i prób samobójczych), ale też emocjonalnym, na przykład poprzez wchodzenie w relacje wzmacniające poczucie odrzucenia czy nadużywanie substancji psychoaktywnych.
Duża skłonność Pacjentów z BPD do autodestrukcji wynika z ogromnego cierpienia, którego doświadczają w obliczu wewnętrznych konfliktów i zewnętrznych sytuacji budzących napięcie (takich jak np. sprzeczka z partnerem). Takie właśnie sytuacje wielu osobom wydają się „niczym takim”, tymczasem dla Pacjentów z zaburzeniem osobowości typu borderline wiążą się z ogromnym nasileniem smutku, złości, lęku. Autodestrukcja jest oczywiście bardzo szkodliwym, ale często jedynym dostępnym im sposobem na rozładowanie tych trudnych emocji. Bywa również jedyną dostępną metodą na uzyskanie uwagi i bliskości ze strony innych ludzi.
Często mówi się, że osoby z diagnozą borderline nie mają wykształconych „dorosłych” wzorców reagowania na sytuacje wzbudzające w nich stres. To sprawia, że w chwilach napięcia, całkowicie wbrew swojej woli, przeżywają regresję do poziomu małego, bezbronnego dziecka, które nie rozumie, co się z nim dzieje. Mają wówczas wrażenie, że frustracja doświadczana „tu i teraz” przekreśla wszystko, co w ich życiu dobre. Stąd partner osoby z BPD może usłyszeć, że jest „diabłem i najgorszym, co w życiu ją spotkało”, choć dzień wcześniej był przez nią określany jako „anioł”. Podobnie postępuje kilkuletnie dziecko, które rano wręcza ukochanej mamie laurkę, a wieczorem krzyczy, że jest „najgorsza na świecie”, bo kazała wcześniej pójść spać…
Z doświadczenia wiem, że zobaczenie u siebie (lub bliskiej osoby z borderline) tej skrzywdzonej, bezradnej, „dziecięcej” części pomaga zrozumieć i uporządkować ogromny chaos i cierpienie wiążące się z tym zaburzeniem. Na terapii pracujemy nad tym, by dziecięca część Pacjenta(-ki) poczuła się zobaczona, zaopiekowana, a tym samym – by mogła zintegrować się z naszą dojrzałą, dorosłą częścią i nie dezorganizowała tak bardzo naszego codziennego życia.
Warto również wspomnieć, że zachowania i cechy należące do objawów borderline mogą przejawiać różny stopień nasilenia: od „normy” do „dysfunkcji”. Stosunkowo wiele osób ma tak zwany rys osobowości borderline, który może wiązać się między innymi z:
Takie trudności przejawia wielu z nas. Jeżeli nie są one bardzo nasilone i nie wywołują w nas istotnego cierpienia, nie wymagają one wsparcia specjalistycznego. Można z powodzeniem radzić sobie z nimi na przykład poprzez pracę z literaturą samopomocową czy udział w tematycznych warsztatach.
Pamiętajmy też, że samo zaburzenie osobowości borderline miewa bardzo różne oblicza. Najnowsza edycja Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11 wskazuje, że zaburzenia osobowości mogą mieć stopień nasilenia od lekkiego do ciężkiego. Zatem wśród osób z diagnozą zaburzenia osobowości typu borderline możemy spotkać również takie, które na co dzień funkcjonują względnie dobrze. Budują i utrzymują satysfakcjonujące relacje, jednak w środku przeżywają dużo lęku i tłumionej złości. Na drugim „krańcu” borderline znajdują się osoby, u których cierpienie psychiczne jest tak nasilone, że występują epizody psychotyczne i nawracające epizody samookaleczeń.
Nie istnieje jedna przyczyna rozwoju osobowości borderline. To złożony splot czynników biologicznych, środowiskowych i psychologicznych.
Badania neurobiologiczne pokazują, że osoby z zaburzeniem osobowości borderline mają nieco inną aktywność struktur mózgowych odpowiedzialnych za regulację emocji – m.in. ciała migdałowatego i kory przedczołowej. Oznacza to, że ich układ nerwowy reaguje silniej na bodźce emocjonalne, a proces „uspokajania” emocji trwa dłużej.
U osób z zaburzeniami borderline obserwuje się również predyspozycje genetyczne, a także współwystępowanie zaburzeń nastroju (np. choroby afektywnej dwubiegunowej) czy zaburzeń lękowych.
Najczęściej jednak osobowość typu borderline kształtuje się już w dzieciństwie. Osoby z tym zaburzeniem często wspominają doświadczenie przemocy, wykorzystania, emocjonalnego zaniedbania, braku bezpiecznej więzi z opiekunami lub odrzucenia. Często dorastały w środowisku, w którym ich emocje były bagatelizowane („nie przesadzaj”, „nie płacz”, „inni mają gorzej”) lub karane.
Co ciekawe, rozwinięciu się zaburzenia osobowości typu borderline sprzyja również wychowywanie się w takim środowisku, gdzie brakuje jasnych granic, przewidywalnych konsekwencji poszczególnych zachowań, rozgraniczenia – co jest „dobre”, a co „złe”. Kiedy dziecku brakuje reguł, na których może budować swoją wizję świata (i wobec których mogłoby się bezpiecznie zbuntować w okresie dojrzewania), trudno mu zbudować w dorosłości spójną wizję siebie, spójne cele, system wartości i tożsamość.
Dziecko, które dorasta w chaosie emocjonalnym, uczy się, że świat jest nieprzewidywalny, a miłość – warunkowa. Z tego chaosu rodzi się niestabilność emocjonalna i głęboki lęk przed utratą więzi, które w dorosłości prowadzą do niestabilnych związków, wybuchów gniewu czy impulsywności.
Zaburzenie osobowości borderline zazwyczaj jest więc rezultatem nie tyle genów, co braku emocjonalnego bezpieczeństwa w okresie, gdy u innych kształtuje się dojrzała, zintegrowana tożsamość oraz zdolność do samoregulacji.
Z osobowością borderline często współwystępują inne zaburzenia psychiczne, co utrudnia diagnostykę:
Częstość występowania zaburzenia osobowości borderline szacuje się na około 1–2% populacji, przy czym kobiety stanowią większość diagnozowanych przypadków.
Zaburzenie borderline bywa mylone z chorobą afektywną dwubiegunową, ponieważ kluczowym objawem obydwu tych trudności są huśtawki nastroju. W borderline zmiany nastroju są jednak krótkotrwałe i silnie zależne od czynników zewnętrznych, np. stanu relacji interpersonalnych. Z kolei choroba afektywna dwubiegunowa przejawia się najczęściej poprzez trwające dłużej (kilka dni, tygodni lub miesięcy), naprzemienne epizody depresji i manii (nienaturalnie podwyższonego nastroju).
Wielu dorosłych z borderline ma również objawy przypominające ADHD – trudność w koncentracji, impulsywność i wewnętrzny chaos. Jednak u osób z osobowością borderline impulsywność i nieuwaga jest zwykle ściśle związana z natężeniem emocji, a nie zaburzeniem neuroprzekaźnictwa w mózgu jako takim (tak, jak ma to miejsce w ADHD). Zdarza się jednak, że zaburzenia osobowości z pogranicza współwystępują z ADHD.
Osoby z zaburzeniem osobowości typu borderline często doświadczyły w dzieciństwie traumatycznych wydarzeń. Objawy, jakich doświadczają obecnie - takie jak odrętwienie emocjonalne, „odcinanie się” od emocji i doznań z ciała w chwilach przytłoczenia czy problemy z pamięcią mogą przypominać zaburzenia dysocjacyjne. Te z kolei często stanowią element złożonego zespołu stresu pourazowego (c-PTSD).
U osób z c-PTSD, wskutek doświadczenia przemocy, które było na tyle przytłaczające, że nie dało się go "zintegrować" z innymi, często dochodzi do rozszczepienia osobowości na części "pozornie normalne" i "emocjonalne". W chwilach stresu do głosu dochodzi część "emocjonalna", nosząca w sobie cały ból przeszłości, a na co dzień zdysocjowana i zdominowana przez część "pozornie normalną". Gdy się ujawnia, Pacjent(-ka) doświadcza zalewów emocji, zazwyczaj niezrozumiałych dla niego/jej samego(-ej) oraz otoczenia. Epizody te mogą sprzyjać zachowaniom autodestrukcyjnym i rozwijaniu się zaburzeń współtowarzyszących.
Rozróżnienie osobowości borderline od c-PTSD wśród tych Pacjentów, którzy mają za sobą traumatyczne doświadczenia, jest więc bardzo trudnym zadaniem - a według wielu diagnostów czasem wręcz niemożliwym.
Osobowość chwiejna emocjonalnie należy do grupy zaburzeń osobowości typu B (obok narcystycznych, antyspołecznych i histrionicznych). Wspólną cechą tych typów zaburzeń osobowości jest impulsywność, dramatyzm i intensywność przeżyć.
W odróżnieniu jednak od osobowości histrionicznej, osoba z borderline nie poszukuje uwagi dla samej uwagi – raczej desperacko walczy o miłość i bezpieczeństwo. Osobowości unikające i zależne również boją się odrzucenia, ale są przy tym mniej impulsywne i zazwyczaj unikają sytuacji konfliktowych. Osoba z borderline często "wpada" w takowe z pełną intensywnością, mimo że się ich boi.
Choć osobowość borderline czasem jawi się jako huragan nie do okiełznania, to istnieją skuteczne metody terapii i pracy nad sobą. Osobowości samej w sobie nie da się zmienić, ale odpowiednio ukierunkowana praca nad sobą pozwala na znaczące zmniejszenie doświadczanego cierpienia. Techniki samopomocowe, takie jak praktyka uważności, codzienna praca z emocjami czy ograniczanie nadużywania substancji psychoaktywnych mogą przynieść ulgę osobom z zaburzeniem osobowości typu borderline, ale to terapia stanowi najskuteczniejszą i niezbędną drogę do trwałej zmiany.
Dzięki terapii osoba doświadczająca zaburzenia borderline może podnieść swój poziom regulacji emocji, zyskać większość jasność co do swojej tożsamości i celów, a co za tym idzie: uzyskać większy spokój w relacjach interpersonalnych i osłabić swoją tendencję do zachowań autodestrukcyjnych. W zamian nabywa zdolności do opieki nad sobą w sytuacjach trudności i niepowodzeń. Terapia w zaburzeniach osobowości typu borderline opiera się przede wszystkim na głębokiej relacji terapeutycznej, dzięki której - w bezpiecznych warunkach - można przyglądać się swoim wzorcom relacyjnym i naprawiać je poprzez doświadczenie od terapeuty czegoś przeciwnego do tego, co znamy z naszych kontaktów z opiekunami z dzieciństwa.
Można powiedzieć, że praca z Pacjentem(-ką) z zaburzeniem osobowości typu borderline wygląda następująco: eliminujemy te objawy, które się da, a te, których nie - maksymalnie osłabiamy i pomagamy budować Pacjentowi(-ce) zasoby, które ułatwią radzenie sobie z nimi.
Leki psychiatryczne bezpośrednio nie oddziałowują na objawy borderline, ale często są stosowane, aby złagodzić objawy trudności współtowarzyszących: takich, jak zaburzenia odżywiania, zaburzenia lękowe czy zaburzenia nastroju.
Wielu terapeutów zauważa, że leczeniu zaburzenia osobowości borderline sprzyja zdystansowanie się od doświadczanych objawów i kierowanie energii na uważne obserwowanie, a nie przeżywanie ich. Techniki uważności, które mogą wspomagać proces terapii, to na przykład:
Czyli unikanie uznawania emocji za fakty, a zamiast tego - "opowiadanie sobie, co się ze mną dzieje". Mówienie do siebie "on mnie skrzywdził, zranił, znowu powtarza się to, co już tak dobrze znam z innych relacji" można zastąpić próbą nazwania swojego doświadczenia, na przykład poprzez słowa "czuję smutek, lęk i mam takie wyobrażenie, że mój partner może mnie nie kochać, może być złym człowiekiem". Ćwiczenie takiego sposobu myślenia to pierwszy krok do rozpoznawania i zmiany wzorców reagowania, o czym piszę niżej.
Uważnością może być również skupienie swojej uwagi na jednej konkretnej czynności. Gdy rozpoznajesz, że przepełnia Cię ogromny lęk, możesz na przykład powiedzieć do siebie "uspokoję teraz swoje ciało, i nic więcej na razie". Następnie możesz to zrobić np. poprzez wprawienie ciała w kontrolowane drżenie, rozluźnienie napiętych mięśni lub po prostu głębokie oddychanie - cały czas koncentrując się na tym, co i jak robisz "tu i teraz". Gdy umysł próbuje popchnąć Cię w stronę przerażających myśli i intensywnych emocji, możesz zauważyć to w spokojny i nieoceniający sposób, a następnie wrócić do swojej praktyki.
Cenną techniką autoterapii jest również regularne przyglądanie się swoim reakcjom, zwłaszcza tym intensywnym czy tym, które przyniosły nieprzyjemne konsekwencje. Pomocne może być w tym na przykład prowadzenie dziennika. Spróbuj opisywać w nim możliwie jak najdokładniej trudne dla Ciebie sytuacje: opisuj, co sobie w ich trakcie myślałeś(-aś)? Co poczułeś(-aś) w reakcji na tę myśl? Co zrobiłeś(-aś)? Cokolwiek to było, wtedy musiałeś(-aś) mieć ku temu istotne powody. Z perspektywy czasu przyjrzyj się jednak: czy reakcja, którą wybrałeś(-aś), była w pełni uzasadniona i dla Ciebie korzystna, czy też w jakimś stopniu przesadna? Może niektóre jej elementy były właściwe, a niektórych żałujesz? Co możesz zrobić, by w przyszłości spojrzeć na podobną sytuację inaczej, lepiej sobie z nią poradzić, zareagować w sposób, który będzie miał dla Ciebie lepsze skutki?
Jeśli jesteś na bardziej zaawansowanym etapie terapii, możesz również próbować identyfikować, jaka część Ciebie w danej sytuacji doszła do głosu. Czy było to porzucone, skrzywdzone, wystraszone dziecko, które odpowiada za Twój lęk przed odrzuceniem? Czy może było to złoszczące się, impulsywne dziecko, które wiecznie czuje się niewidziane? A może karzący rodzic, który "nakazał ci" dokonać samookaleczenia? Czego ta część Ciebie w tej sytuacji potrzebowała i jak możesz dostarczyć jej tego w przyszłości w inny, mniej autodestrukcyjny sposób?
Głęboko wierzę, że skutecznym i niezbędnym (choć nie jedynym) lekiem we wszystkich trudnościach psychicznych jest otaczanie się przewidywalnymi, wyrozumiałymi ludźmi. Jeżeli masz zdiagnozowane/ podejrzewasz u siebie zaburzenie typu borderline lub bliska Ci osoba doświadcza tego zaburzenia - musisz pamiętać, że pobłażanie czy "przymykanie oka" na zachowania agresywne w żadnym stopniu nie służy terapii tego zaburzenia czy nauce utrzymywania zdrowych relacji. W relacji z osobą z zaburzeniem osobowości typu borderline warto ustalić jasne zasady, na przykład dotyczące tego:
Wśród nurtów o naukowo udowodnionej skuteczności w leczeniu BPD wyróżnia się:
Koncentrująca się na modyfikowaniu destrukcyjnych wzorców myślenia i reakcji. Jest dopasowana do osób, które cenią sobie jasny cel i strukturę każdej sesji oraz pracę nad sobą w oparciu o konkretne ćwiczenia i techniki.
Stworzona przez wyjątkową osobę - Marshę Linehan, która w młodości sama zmagała się z nasilonymi objawami zaburzenia osobowości borderline, wielokrotnie samookaleczała się i trafiała do szpitala w wyniku prób samobójczych. Zaproponowany przez nią model terapii oparty jest na własnych doświadczeniach i dedykowany jest przede wszystkim osobom z objawami osobowości borderline. Koncentruje się na rozwijaniu umiejętności: uważności, regulacji emocji, przetrwania kryzysu oraz umiejętności interpersonalnych. Podczas terapii DBT jednocześnie rozwijasz akceptację dla swojego stanu i aktywnie dążysz do jego zmiany.
To terapia łącząca w sobie techniki nurtu poznawczo-behawioralnego, Gestalt, psychodynamicznego oraz psychodramy. Pozwala rozpoznawać i przepracowywać utrwalone wzorce postępowania oraz tryby, w których czasem nieświadomie funkcjonujemy (np. wspomnianego już, złoszczącego się lub skrzywdzonego dziecka). W ostatnich latach terapia schematów bardzo zyskała na popularności i jest uważana za jedną ze skuteczniejszych metod w kontekście chwiejności emocjonalnej.
Nacisk kładziony jest przede wszystkim na zrozumienie nieświadomych konfliktów wewnętrznych oraz źródeł chwiejności emocjonalnej, a także bieżące doświadczanie i analizowanie relacji terapeutycznej.
W terapii integracyjnej łączymy elementy różnych podejść. W przypadku osobowości typu borderline, koncentrujemy się na budowaniu bliskiej, bezpiecznej i konstruktywnej relacji terapeutycznej, budowaniu umiejętności radzenia sobie z objawami i aktywnym przepracowywaniu doświadczeń z przeszłości, które doprowadziły do rozwinięcia się chwiejności emocjonalnej.
Podkreślmy raz jeszcze: świadoma praca w terapii daje osobom z zaburzeniem osobowości borderline realną szansę na odzyskanie poczucia równowagi i spokoju wewnętrznego.
Jeśli borderline jest Twoim doświadczeniem - mocno trzymam za Ciebie kciuki.